Izolacyjne dylematy

zwolniliśmy. Najpierw wyjazd G na zgrupowanie kadry, potem nadrabianie zaległości z dni, podczas których świat się zawalił, bo go nie było na miejscu 😉 w międzyczasie jakieś wirusy, które dopadły dorosłych domowników, a ominęły pannę  H, z których ja wyszłam sprawnie obronną ręką, a G nadal nie może dojść do siebie… zwolniliśmy, ale nie próżnowaliśmy 😉 Czytaj dalej Izolacyjne dylematy

Lokomotywa

Wooo hoooo! Bo w naszym Motyczu trochę jak w „Lokomotywie” Tuwima 😉 najpierw „stoooooi na staaaaaacji loooookomotyyyywa…” 😉 dni mijały, a efekty – jeśli jakiekolwiek były, to tylko u Pani architekt w głowie 😉 albo w Starostwie, a ostatnio…? „I biegu przyspiesza i gna coraz prędzej…!” – Elewacja skończona. Nieskromnie powiem, że mamy z Tatą G. całkiem niezły gust Czytaj dalej Lokomotywa

gdy na hasło „tynki” odczuwasz ekscytację…!

Gdyby ktoś mi powiedział 3 lata temu, że bardziej, niż z nowej pary butów będę cieszyć się z 3 palet Ratio Glatt L, albo że z większą przyjemnością będę dotykać aksamitnych, zmieniających kolor na „wyschnięty”, zatynkowanych ścian niż swoich włosów po wizycie u ulubionego fryzjera (Darku, pozdrawiam! 😀 ), to popukałabym się w czoło i ucięłabym rozmowę znaczącym uniesieniem prawej brwi (mój trademark na bullshit). Czytaj dalej gdy na hasło „tynki” odczuwasz ekscytację…!

Dom coraz mniej przypomina stodołę!

Aby bez przeszkód móc wejść w kategorię „farby płytki i podłogi”, muszę oficjalnie zamknąć stan surowy zamknięty, nie zapominając przypieczętowanie wpisu zdjęciami 😉 jak na państwo G. przystało, zdjęcia pałętają się wszędzie-na komputerze, na iPadzie, na telefonach- więc ciężko było mi zabrać się za wpis o stolarce okiennej i drzwiach zewnętrznych, ale w końcu się udało. Jak już wspominałam wcześniej, w temacie stolarki padło na Firmę Krispol. Na tę chwilę jedyne, Czytaj dalej Dom coraz mniej przypomina stodołę!

nie zatrzymaliśmy się! budujemy dalej!

od ostatniego wpisu wydarzyło się tyyyyle – na budowie, i w naszym życiu, że nie wiem nawet od czego zacząć. Nie, nie rozwodzimy się ;) zacznę od budowy, tu mi łatwiej ułożyć wszystko chronologicznie, posiłkując się fakturami ;)
mając już strop, ściany kolankowe, wylany wieniec – rozpoczęliśmy etap krycia domu. Czytaj dalej nie zatrzymaliśmy się! budujemy dalej!

nadrabiając zaległości

Parę dni temu zmobilizowałam wszystkie siły i zebrałam w jeden folder wszystkie zdjęcia z kolejnych etapów budowy domu, które zrobiliśmy do tej pory. Nie miałam już więc argumentu, żeby nie usiąść do posta :) Jak już pisałam wcześniej, fundament został wylany jeszcze w październiku, wtedy też rozpoczęły się prace hydrauliczne (takkk, mamy wodę! :) ) i zakończyliśmy na rok 2015 przygodę o nazwie „budowa”. Czytaj dalej nadrabiając zaległości