4434 Godziny, 47 minut i 13 Sekund

pół roku. Tyle trwało kompletowanie wstrętnej, obrzydliwej papierologii, dzięki której starostowa (prawie jak boska) ręka podpisze nam zgodę na budowę naszego gniazda. Nadal nie mogę tego pojąć, dlaczego ktokolwiek ma prawo zgadzać się lub nie na to, co dzieje się na moim osobistym kawałku podłogi. Gleby, no, ale moim. Ale największa bitwa za nami. Dokumenty do pnb złożone, wstępne spotkanie z doradcą kredytowym zaliczone bardzo pozytywnie, teraz czekamy na „TAK” i uprawomocnienie się wyroku, w międzyczasie kredyt iiiii…. zaczynamy! :) W międzyczasie na Turkusowej G ma już trochę mniej pracy, więc udało nam się nawet zaliczyć dzisiaj wycieczkę do Kazimierza, a najbliższy tydzień przeznaczamy na pakowanie i przeprowadzkę. Na to akurat mamy duuużo czasu i będzie to pierwsza rzecz, której nie zrobimy na wariata, ale odpowiednio się do niej przygotujemy. Kto wie, może nawet nas to nie zmęczy? ;) podstawą będzie dobry plan działań… zabieram się więc za niego! :) stay tuned! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *