o tym, że najlepsze imprezy toczą się zawsze w kuchni

Od tak dawna marzyłam o pierwszym poście wnętrzarskim z prawdziwego zdarzenia! (oczywiście na miarę moich umiejętności wnętrzarskich, pisarskich i fotograficznych – level:beginner). W końcu nadszedł moment spełniania marzeń. Kuchnia jest gotowa. To znaczy- wiecie – nie tak gotowa, że na relingach wiszą w aluminiowych doniczkach zioła, a przez szyby witrynek można dostrzec białe kubeczki, czekające na gorącą kawę,nie że w szufladach stoi zastawa stołowa. Nie, że włączam światło i jest światło (nawet w lodówce;P ), nie, że w piekarniku piecze się indyk Czytaj dalej o tym, że najlepsze imprezy toczą się zawsze w kuchni