Lokomotywa

Wooo hoooo! Bo w naszym Motyczu trochę jak w „Lokomotywie” Tuwima 😉 najpierw „stoooooi na staaaaaacji loooookomotyyyywa…” 😉 dni mijały, a efekty – jeśli jakiekolwiek były, to tylko u Pani architekt w głowie 😉 albo w Starostwie, a ostatnio…? „I biegu przyspiesza i gna coraz prędzej…!” – Elewacja skończona. Nieskromnie powiem, że mamy z Tatą G. całkiem niezły gust Czytaj dalej Lokomotywa

gdy na hasło „tynki” odczuwasz ekscytację…!

Gdyby ktoś mi powiedział 3 lata temu, że bardziej, niż z nowej pary butów będę cieszyć się z 3 palet Ratio Glatt L, albo że z większą przyjemnością będę dotykać aksamitnych, zmieniających kolor na „wyschnięty”, zatynkowanych ścian niż swoich włosów po wizycie u ulubionego fryzjera (Darku, pozdrawiam! 😀 ), to popukałabym się w czoło i ucięłabym rozmowę znaczącym uniesieniem prawej brwi (mój trademark na bullshit). Czytaj dalej gdy na hasło „tynki” odczuwasz ekscytację…!